Jedni inwestorzy kupują od innych papiery wartościowe, ale wszyscy mają nadzieję na zysk. Niekoniecznie któryś z uczestników transakcji musi się mylić. Na podjęcie decyzji o zakupie akcji wybranej spółki mają wpływ emocje inwestorów, ich przekonania i preferencje.
Niemal wszyscy uczestnicy rynku finansowego przyzwyczajeni są do sytuacji na giełdzie, gdzie jedni sprzedają, a inni w tym samym czasie kupują akcje po tej samej cenie. Przecież na tym polega rynek i każda transakcja kupna-sprzedaży. Istnieje jednak różnica między transakcją kupna-sprzedaży samochodu a transakcją kupna-sprzedaży akcji PKN ORLEN, ponieważ na giełdzie każdy pragnie osiągnąć zysk. Dlaczego więc, gdy każdy chce zarobić, jedni sprzedają akcje a drudzy od nich kupują?
Przekonania inwestora mogą być związane z analizą faktów danej branży, np. pragnie on przebudować portfel inwestycyjny tak, by większość stanowiły spółki medyczne, ale też mogą być związane z inną interpretacją czynników fundamentalnych spółki. Preferencje inwestora to m.in. potrzeba uzyskania gotówki.
Najpopularniejszymi analizami na rynku papierów wartościowych są analiza fundamentalna, portfelowa i techniczna.
Wyceniając spółkę analitycy biorą pod uwagę czynniki fundamentalne takie, jak: sytuacja makroekonomiczna regionu i kraju, możliwości rozwoju danej branży, prognoza zysków przedsiębiorstwa itp.
Analiza portfelowa zajmuje się konstrukcją portfela papierów wartościowych w oparciu o relacje pomiędzy ryzykiem a stopą zwrotu. Umożliwia minimalizowanie ryzyka przy danej stopie zwrotu lub maksymalizowanie stopy zwrotu przy założonym poziomie ryzyka.
Analiza techniczna to badanie zachowań rynku, głównie w oparciu o wykresy cen papierów wartościowych. W analizie tej zakłada się, że rynek dyskontuje wszystkie informacje, ceny podlegają trendom a historia ma skłonność do powtarzania się.
Niektórzy inwestorzy wypracowali własne narzędzia konstrukcji portfela, są też tacy, którzy opierają się wyłącznie na własnej intuicji lub rekomendacjom.
Niezależnie od sytuacji na giełdzie ten, kto kupuje, ma nadmiar gotówki a ten, kto sprzedaje, potrzebuje jej. Kupujący chce osiągnąć szybki zysk z wcześniej zakupionych akcji, a sprzedający przetrzymał już akcje przez dłuższy okres bez zysków. Być może kupujący polega na rekomendacjach odmiennych od tych, na których wzorował się sprzedający. W grę wchodzi również odmienne interpretowanie wskaźników fundamentalnych spółki. Na przykład kupujący zauważa stratę przedsiębiorstwa, jako spowodowane inwestycjami i czekaniem na przyszłe zyski, a sprzedający widzi tę stratę jako przeinwestowanie i złe zarządzanie spółką. Poza tym kupujący akcje może odmiennie interpretować wskaźniki C/Z czy C/WK oraz kierować się twierdzeniem, że dobre akcje to nie to samo, co dobra spółka.
Na giełdzie rządzą jednak w dużej mierze emocje: panika, euforia, wzrost cen akcji, spadek cen akcji. Ten, kto sprzedaje akcje może być drobnym inwestorem, inwestującym krótkoterminowo i ulegającym emocjom oraz panice a ten, kto kupuje – przeciwnie – nie panikuje, wyraża euforię, posiada zasobny portfel, preferuje długie horyzonty czasowe i jest opanowany emocjonalnie. Inwestorom sprzeczne sygnały kupna-sprzedaży może dawać też analiza techniczna wykresów akcji. W przypadku wzrostu ceny akcji ten, kto kupuje jest graczem nastawionym na kontynuację trendu a ten, kto sprzedaje – przeciwnie – na zmianę trendu. Natomiast gdy cena akcji spada, sytuacja uczestników transakcji się odwraca.